Przeskocz do treści

Szarość

31/05/2016

Majowy deszcz na Starej Ochocie. Znacie tę dzielnicę? Ponura architektura lat sześćdziesiątych. Wojskowe budynki. Gmachy rozmaitych instytutów. Wielkie i szare.

Deszcz zaczął padać niespodziewanie, zupełnie nie przeszkadzając słońcu świecić. Kiedy wychyliłam się z przystanku, dostrzegłam rozmytą tęczę nad końcem ulicy. I bardzo zmokłam. Ot, codzienny dylemacik: czy wyżej cenię piękno, czy wygodę?

Moja ręka złapała drążek autobusu, cała pokryta kropelkami wody. Nad nią dwie inne: dziewczyna strzepnęła z siebie wodę, chłopak pozostał mokry jak ja.

W ciągu dwóch przystanków przestało padać. Chodnik błyszczał od świeżej wody. Rowerzysta przejechał przez środek tłumu, ostrzegając nieartykułowanymi okrzykami. Slalom i duże kroki, żeby nie zamoczyć obutych w sandały nóg.

Studzienka odpływu burzowego tkwiła smętnie w szarej, nieruchomej kałuży.

From → Kategorii Brak

One Comment
  1. Uwielbiam taką pogodę 🙂 Zaś do mojej opowieści powinnam jeszcze dopisać, że mimo długotrwałego wietrzenia domu nadal śmierdziało w kuchni, ale odkryliśmy, że to już nie spalenizna, tylko zdechła mysz za lodówką 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: