Przeskocz do treści

Niemoc

11/09/2017

Zimny ogień w mięśniach ud i karku. Coś zadomowiło się w moim ciele. Ciało walczy. Chce spać. Nie ma tak lekko! Bo młode też się zaraziły.

Kiedy chciałam mieć dzieci, ludzie wspominali o różnych problemach – że będą chorować, buntować się, że nakłady finansowe… bzdura. Drobiazgi. Za to jakoś nikt nie zająknął się słowem o nieustannym przebodźcowaniu.

Ze starszą jest jeszcze jako tako. Naturalny nerd, introwertyczka, bierze klocki lego, piasek kinetyczny, plastelinę i cały dzień jej nie ma. Jak tatuś. Jak mamusia. Ostatnio opanowała najprostsze węzły, ale odplątywanie całego domu z oplotu linek i repsznurów nawet sprawia mi przyjemność. Za to młodsza jest… bardziej „normalna”. Chce interakcji. Żeby się dużo działo. Bez  przedszkola w krótkim czasie dostaje πerdolca i niezwykle skutecznie doprowadza do niego również resztę rodziny.

Mięśnie bolą, chciałoby się leżeć, a tu ciągle czegoś chcą. Najbardziej chcą uwagi – a ta jest niepodzielna i ledwie zipie.

From → Kategorii Brak

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: