Przeskocz do treści

Nigdy nie napisałam powieści

14/09/2018

Kiedyś dużo pisałam. Jednak nigdy nie miałam siły na nic dłuższego niż opowiadanie.

Potem przestałam pisać. Matematyka wymagała dyscypliny umysłu, nawyku zastanowienia się dziesięć razy przed wygłoszeniem jakiegokolwiek zdania. Wodze wyobraźni zostały ściągnięte, zaprzęgnięte do intuicyjnego rozumienia powierzchni Riemanna i hamiltonianów. W swojej rozwarstwionej osobowości wybrałam tę racjonalną, twardo stąpającą po ziemi, uważnie obserwującą i robiącą ze wszystkiego notatki. Prosta selekcja naturalna – tej warstwie było łatwiej przetrwać w nieprzyjaznym świecie.

Choć w indiańskiej przypowieści o dwóch walczących wilkach wygrywa ten, którego karmisz, druga warstwa nie zginęła. Zeszła do cienia. Zdziczała. Wreszcie, jak głodny wilk w desperacji podchodzi do ludzkich siedzib, zaatakowała. Mroczna artystka pragnąca dotknąć Nieskończoności nie miała ochoty pozostawać w Klubie 27. Głodna, zaślepiona, rzuciła się w sny i dzienne przewidzenia, wychylała się szaloną twarzą z każdego pęknięcia w twardej, obliczalnej rzeczywistości. Wywołała katastrofę.

Minęło kilka lat. W mojej głowie dojrzewa świat powieści. Matematycznie precyzyjny. A jednak pełen namiętności, tęsknot, zagubienia.

Czy starczy mi wytrwałości, żeby tę powieść napisać?

Reklamy

From → Kategorii Brak

2 Komentarze
  1. Aga permalink

    Pisz. Choćby tylko do szuflady. A do mnie mailika poproszę:)

  2. Miło Cię widzieć, Aga 🙂
    Zaczęłam pisać.
    Tylko postacie mi próbują żyć własnym życiem zamiast robić to, czego od nich oczekuję 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: